- Mogę wejść, bo zmarzłam? – zapytałam śmiejąc się z ich min. Osłupiały dziadek gwałtownym ruchem zrobił mi miejsce, bym mogła przejść.
– Co ty tu robisz, co się stało? – pytali na zmianę. Babcia zabrała się za robienie herbaty, ja wypuściłam biednego, zmarzniętego Shavo, który natychmiast poznał dziadka i zaczął się do niego łasić. Długo milczałam myśląc jak im to oznajmić.
– Pewnie lepiej by było, gdyby powiedział wam to tata. No, ale cóż. Otóż rodzice postanowili się rozwieść. – rzekłam bez zbędnych szczegółów. Dziadek chyba miał zamiar wyzywać ojca, ale w porę mu przerwałam. – To nie taty wina – ciągnęłam zaciskając powieki. – To mama go zdradziła. – głos mi się załamał i wybuchłam płaczem. Babcia podeszła i mocno mnie przytuliła. Właśnie tego potrzebowałam. Żeby ktoś bez zbędnych słów szczerze mnie przytulił. Babcia dodała mi otuchy, dzięki czemu mogłam opowiadać dalej. Objęłam dłońmi gorący kubek herbaty, by ogrzać zmarznięte palce. – Tata wyprowadził się pewnie do jakiegoś kolegi, a ja po prostu nie mogłam zostać w domu. Razem z nią. Spakowałam się, wsiadłam w autobus i jestem. Mam nadzieję, że wam nie przeszkadzam. – mówiłam.
– Ależ skąd, promyczku. Wręcz przeciwnie – powiedziała babcia czule całując mnie w czoło. Rozmawialiśmy jeszcze chwilę popijając herbatę. Później babcia pościeliła mi łóżko w dawnej sypialni taty. Kochany dziadek przygotował mi kąpiel. Wskoczyłam na chwilkę do wanny. Z tej ‘chwilki’ zrobiło się półtorej godziny. Zanim poszłam spać pooglądałam trochę sypialnię taty. Podziwiając czarno-białe zdjęcia w podniszczonych ramkach usłyszałam skrzypnięcie drzwi
– Nic nie ruszaliśmy od wyprowadzki twojego ojca – powiedziała cicho babcia.
– A kto jest na tej fotografii? – Zapytałam wskazując zdjęcie, na którym przedstawiona była para zakochanych trzymających się za ręce.
– To twoi rodzice. – Odpowiedziała jeszcze ciszej. Przyglądałam się jeszcze chwilę fotografii, po czym odwróciłam ją. – Idź spać, Majeczko, dobranoc. – Powiedziała babcia zamykając drzwi. Położyłam się ostrożnie na łóżku, by nie obudzić śpiącego na jego rogu Shavo. Stare sprężyny w materacu wydały charakterystyczny odgłos. Zasnęłam natychmiast, gdy tylko mój policzek dotknął chłodnej poduszki. Miałam piękny sen, za który oddałabym miliony, by stał się rzeczywistością. Siedziałam w moim aktualnym pokoju na łóżku, z Shavo na kolanach. Przyszedł do mnie Krzysiek ze złamanym nosem i podwiędłą różą, pocałował mnie i wyznał mi miłość. Chwilę później do pokoju weszli rodzice, trzymali się za ręce, byli szczęśliwi. Oznajmili mi, że ze zdradą i rozwodem tylko sobie żartowali, że chcieli sprawdzić moją reakcję. Byłam na nich wściekła, ale równocześnie szczęśliwa jak nigdy w życiu. Ukochany mężczyzna czuł to samo do mnie, co ja do niego, rodzice mocno się kochali i w dodatku mama miała lekko zaokrąglony brzuch. Nagle obudziłam się. Spojrzałam na ekran telefonu, dochodziła pierwsza w nocy. Usiadłam na łóżku po turecku i cicho płakałam. Chciałabym, żeby ten sen był prawdziwy, albo, żeby się spełnił... Ponownie położyłam się, zasnęłam błyskawicznie.
_______
nie żeby coś, ale nie mam z waszej strony żadnej motywacji, help..
Love Ya.
– Co ty tu robisz, co się stało? – pytali na zmianę. Babcia zabrała się za robienie herbaty, ja wypuściłam biednego, zmarzniętego Shavo, który natychmiast poznał dziadka i zaczął się do niego łasić. Długo milczałam myśląc jak im to oznajmić.
– Pewnie lepiej by było, gdyby powiedział wam to tata. No, ale cóż. Otóż rodzice postanowili się rozwieść. – rzekłam bez zbędnych szczegółów. Dziadek chyba miał zamiar wyzywać ojca, ale w porę mu przerwałam. – To nie taty wina – ciągnęłam zaciskając powieki. – To mama go zdradziła. – głos mi się załamał i wybuchłam płaczem. Babcia podeszła i mocno mnie przytuliła. Właśnie tego potrzebowałam. Żeby ktoś bez zbędnych słów szczerze mnie przytulił. Babcia dodała mi otuchy, dzięki czemu mogłam opowiadać dalej. Objęłam dłońmi gorący kubek herbaty, by ogrzać zmarznięte palce. – Tata wyprowadził się pewnie do jakiegoś kolegi, a ja po prostu nie mogłam zostać w domu. Razem z nią. Spakowałam się, wsiadłam w autobus i jestem. Mam nadzieję, że wam nie przeszkadzam. – mówiłam.
– Ależ skąd, promyczku. Wręcz przeciwnie – powiedziała babcia czule całując mnie w czoło. Rozmawialiśmy jeszcze chwilę popijając herbatę. Później babcia pościeliła mi łóżko w dawnej sypialni taty. Kochany dziadek przygotował mi kąpiel. Wskoczyłam na chwilkę do wanny. Z tej ‘chwilki’ zrobiło się półtorej godziny. Zanim poszłam spać pooglądałam trochę sypialnię taty. Podziwiając czarno-białe zdjęcia w podniszczonych ramkach usłyszałam skrzypnięcie drzwi
– Nic nie ruszaliśmy od wyprowadzki twojego ojca – powiedziała cicho babcia.
– A kto jest na tej fotografii? – Zapytałam wskazując zdjęcie, na którym przedstawiona była para zakochanych trzymających się za ręce.
– To twoi rodzice. – Odpowiedziała jeszcze ciszej. Przyglądałam się jeszcze chwilę fotografii, po czym odwróciłam ją. – Idź spać, Majeczko, dobranoc. – Powiedziała babcia zamykając drzwi. Położyłam się ostrożnie na łóżku, by nie obudzić śpiącego na jego rogu Shavo. Stare sprężyny w materacu wydały charakterystyczny odgłos. Zasnęłam natychmiast, gdy tylko mój policzek dotknął chłodnej poduszki. Miałam piękny sen, za który oddałabym miliony, by stał się rzeczywistością. Siedziałam w moim aktualnym pokoju na łóżku, z Shavo na kolanach. Przyszedł do mnie Krzysiek ze złamanym nosem i podwiędłą różą, pocałował mnie i wyznał mi miłość. Chwilę później do pokoju weszli rodzice, trzymali się za ręce, byli szczęśliwi. Oznajmili mi, że ze zdradą i rozwodem tylko sobie żartowali, że chcieli sprawdzić moją reakcję. Byłam na nich wściekła, ale równocześnie szczęśliwa jak nigdy w życiu. Ukochany mężczyzna czuł to samo do mnie, co ja do niego, rodzice mocno się kochali i w dodatku mama miała lekko zaokrąglony brzuch. Nagle obudziłam się. Spojrzałam na ekran telefonu, dochodziła pierwsza w nocy. Usiadłam na łóżku po turecku i cicho płakałam. Chciałabym, żeby ten sen był prawdziwy, albo, żeby się spełnił... Ponownie położyłam się, zasnęłam błyskawicznie.
_______
nie żeby coś, ale nie mam z waszej strony żadnej motywacji, help..
Love Ya.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz